Start arrow Życie szkoły arrow Artykuły arrow Skąd sumienie wie ?
Wednesday, 07 January 2009 13:55Imieniny: Chociesław, Izydor, Julian, Lucjan, WalentyDo końca roku szkolnego  530 dni.

 
 
Menu główne
Start Start
Plan lekcji Plan lekcji
Dziennik elektroniczny Dziennik elektroniczny
Księga gości Księga gości
Forum dyskusyjne Forum dyskusyjne
Wszystkie artykuły Wszystkie artykuły
Mapa serwisu Mapa serwisu
Wieści ze świata Wieści ze świata
Linki Linki
Szukaj Szukaj
Galerie Galerie
 
Logowanie

 
 
 
 

Powiedzieli :

"Kiedy widzę te dziewice pozbawione jakiejkolwiek wiedzy ;"

 

 
 
 
 
Skąd sumienie wie ? PDF Drukuj Email
Wpisał: Red. Zespołu Etyki i Teologii   

Praw­da jest właściwie opinią człowieka. Jest tyle prawd, ilu ludzi. Coś, co jest dobre dla mnie, nie musi być wcale dobre dla ciebie. Nie ma bowiem zasad moral­nych obowiązujących zawsze i wszystkich. Jeżeli człowiek sam ustala, co jest dobre, a co złe, to konsekwentnie nie ma prawa oceniać postępowania innych.

Relatywizm stał się we współczesnej kulturze swego rodzaju świeckim dogmatem. Świadomie lub nieświadomie jest propagowany przez media. Migające ekrany telewizorów i komputerów serwują obraz świata pocięty na fragmenty, rozbity na tysiące zmieniają­cych się obrazów. To wszyst­ko stwarza wrażenie chaosu, w którym wszystko jest względne: jednakowo ważne lub nieważ­ne, prawdziwe lub nie. Obowią­zująca w mediach poprawność polityczna zakazuje oceniania, wartościowania kogokolwiek i czegokolwiek.
Kto próbuje od­wołać się do obiektywnych norm moralnych, zostaje okrzyknięty człowiekiem nienowoczesnym, fanatykiem, ciemnogrodem lub skrajną konserwą.
Czy istnieje prawda o do­bru i złu, prawda obiektywna, nadrzędna, „do odkrycia", a nie „do wytwarzania" przez czło­wieka? Czy też każdy człowiek ma swoją prawdę? Od odpowie­dzi na te pytania zależy bardzo wiele. Dwie koncepcje moral­nej prawdy prowadzą bowiem do różnych koncepcji polityki, wychowania, rodziny, także sen­su życia i w ogóle człowieka. To nie jest spór czysto akade­micki. Dialog Jezusa z Piłatem mógł przez moment wyglądać jak rozmowa dwóch filozofów wymieniających poglądy. Sym­bolem postawy Piłata stało się pytanie: „Cóż to jest prawda?". Sceptycyzm strojący się w piór­ka intelektualnej zadumy jest pociągający. Okazuje się jednak zabójczy dla sumienia. Droga Pi­łata od chwiejności do łajdactwa okazała się bardzo krótka.

Czy wyobrażamy sobie ruch drogowy bez przepisów ruchu? Łatwo przychodzi nam zrozumieć, że na drogach potrzebny jest ład obowiązujący wszyst­kich dla dobra każdego z kie­rowców. Dlaczego tej prostej zasady nie przenosimy na moralność, która reguluje wszyst­kie sfery życia? Tu jest dokład­nie tak samo: obiektywny ład moralny służy dobru zarówno społeczeństwa, jak i jednostki, służy bezpiecznemu porusza­niu się po życiowych drogach.
Ci, którzy odrzucają praw­dę o stałych granicach między dobrem i złem, mówią często, że czynią to w imię wolności człowieka. Jan Paweł II na każ­dym kroku przypominał, że jest dokładnie na odwrót. Wolność, która nie wiąże się z prawdą, obraca się przeciwko człowie­kowi.

Młodzi ludzie zwykle naj­głośniej wołają, że są wolni i nie chcą, by im cokolwiek zakazy­wać lub nakazywać. W odpowie­dzi na te protesty opowiadam im przypowiastkę o człowieku idącym przez pole minowe. Wi­dzi on tabliczki z napisem: „Nie wchodzić! Miny! Grozi śmier­cią!". Te ostrzeżenia wyznaczają bezpieczną drogę. Powinien być wdzięczny tym, którzy je usta­wili. Ale może powiedzieć sobie, że takie zakazy ograniczają jego wolność. Jesteś wolny, możesz zlekceważyć zakaz. Naprawdę chcesz „się rozerwać"?

Wybrane fragmenty tekstu Ks. Tomasza Jaklewicza

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 

Advertisement
Design by TS ZG based MamboSolutions
© 2009 LO1 Wodzisław Śl - Jedynka
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.