|
Wpisał: Tadeusz Szyszka
|
Złoci medaliści z „ICYS 2007” (INTERNATIONAL CONFERENCE OF YOUNG SCIENTISTS) Rafał Hibner i Mateusz Polnik dzielą się z Wami wrażeniami i opowiadają o swojej bezkontaktowej metodzie mierzenia grubości metalowych blaszek.
Głównym zadaniem naszych przygotowań do Konferencji Młodych Naukowców było opracowanie bezkontaktowego sposóbu mierzenia grubości płytek z przewodników. Badając ruch wirowy magnetycznego bączka, wymontowanego ze stacji dyskietek komputera, zauważyliśmy, że położony na metalowych podstawach zachowuje się inaczej niż np. na PCV czy drewnianym blacie. By szczegółowo przeanalizować ruch bączka skonstruowaliśmy aparaturę mierzącą jego prędkość obrotową. Do aluminiowej blaszki, dołączyliśmy sensor wychwytujący zmiany pola magnetycznego. Na podstawie sygnałów wysyłanych przez czujnik zaprogramowany procesor obliczał prędkość kątową bączka i następnie przekazywał wyniki portem COM komputerowi. Ten, za pomocą napisanego przez nas programu, rysował wykres prędkości kątowej do czasu. Porównując współczynniki krzywych z doświadczeń otrzymaliśmy grubość płytek z bardzo wysoką dokładnością – średnio 98%. Oto skrócony przebieg doświadczenia:
- Bączek wprawiamy w ruch wirowy wiertarką(dzięki temu w pierwszych sekundach ruchu jego prędkość obrotowa wynosiła 9,5 tys. RPM).
- Następnie opuszczamy go na podstawę z sensorem.(Cały czas ruchu na drewnianej podstawie wynosił około 3 minuty, ale dla podstawy z miedzi o grubości 1.5 mm był już 50 razy krótszy).
- Na ekranie monitora pojawia się wykres prędkości kątowej do czasu - programem do fitowania poszukujemy funkcji matematycznej najbardziej zbliżonej do krzywej z doświadczenia.
- Analizujemy parametry funkcji.
Aparatura badawcza wykonuje standardowo 10 pomiarów na sekundę. Na procesorze 64 bitowym uzyskaliśmy wprawdzie dwa razy więcej, ale ze względu na słabszą moc obliczeniową innych komputerów zdecydowaliśmy ją obniżyć.
Nasze wrażenia ? - świetnie poznać ludzi z całego świata, którym o coś naprawdę chodzi. A Sankt Petersburg - parę fotek powie Wam więcej.  | | Fragmenty prezentacji |  |  | Nasi rówieśnicy - finaliści z odlełych zakątków świata
| Sankt Petersburg potrafi urzec, odczuwa się kawał historii, pięknej literatury i architektury.
|  |  | Rafał chciał zobaczyć jak wygląda w szyku z rosyjskimi "marinis"
| a Mateusz na tle symbolu - potęgi radzieckiej rewolucji.
|
|